30 grudnia 2011

Podwojny podbrodek

Dzis o problemie który dotyczy wielu z nas. A mowa o podwójnym podbródku. Jest on głownie problemem u osób otyłych, co nie znaczy ze nie pojawia się u osób szczupłych. Ponieważ moze powstać poprzez zwiotczenie tkanki, szybka Utratę wagi, przesadna dietę na odchudzanie czy nawet przez ciezko przebyta chorobę. Niestety skutki sa szpecące dla kobiecej urody gdyż daje wrażenie podeszłej wiekiem kobiety.
By zapobiegać jego powstaniu trzeba uwarzac na dietę by nie przytyc zbyt duzo, ale i nie gubic zbyt szybko kilogramów, gdyż skora nie nadaza i bez odpowiednich cwiczen moze zwiotczec w tym miejscu.
Gdy juz się pojawi ten problem  mozna zastosować plan przez który szybko i skutecznie usuniemy podwójny podbródek.
  • MASAŻ  robimy wszystkimi palcami obu rak, az skora się zaczerwieni. Od srodka brody, z Głowa odchylona do tylu, zaczynamy ciagnac (pocierać) dlonmi w prawo i lewo w tym samym czasie. Mozna zastosować kremy specjalistyczne do tego celu, które tylko ułatwia nam prace.
  • GIMNASTYKA Stosujemy ja dwa razy dziennie po okolo 15min. Zaczynamy od podnoszenia glowy do Góry i odchylania do tylu. Wracając od poprzedniej pozycji (do Góry) skręcamy Głowa w prawo i lewo po 3-4 razy. Puzniej otwieramy usta jak najszezej  możemy  i je zamykamy powoli. Wyciągamy język na zewnątrz i próbujemy dotknac nim nosa. Kładziemy się na luzku z Głowa i szyja w powietrzu na 3 minuty (musi byc zachowana prosta linia), a potem obracamy się na brzuch i podnosimy do Góry glowe ile tylko się da, a w tym samym czasie oddychamy. Opuszczamy glowe i bierzemy 3 oddechy. Po gimnastyce nakładamy krem i robimy masaż. Gimnastyka ta powinna potrwać przez 7-10 dni w zaleznosci od przypadku. Ale najlepsza gimnastyka jest trzymanie glowy w pozycji prostej, jak najwyżej podczas wykonywania wszystkich prac.
  • UTRATA ZBĘDNYCH KILOGRAMÓW. Nie pomorze masaż i gimnastyka jeżeli nie usunie się glownego powodu pojawienia się podwójnego podbródka. Jedzcie pomału i gryźcie dobrze, gdyż szybkie jedzenie posilkow pomaga w pojawieniu się tego problemu.
  • OKŁADY Moczymy ręczniczek do twarzy w wodzie z odrobina soli i składamy cztery razy. Wykręcamy dobrze nadmiar wody i trzymając pod broda za dwa rogi zaczynamy uderzac rytmicznie w miejsce dotknięte problemem okolo 20 razy. Następnie pocieramy napiętym ręcznikiem to samo miejsce trac w prawo i lewo
  • PODWIĄZANIE PODBRÓDKA W domu gdy nie widzi nikt mozna zalozyc uciskowa opaskę na podbródek zrobiona ze starej pończochy. Tak mozna wykonywać wszystkie prace domowe ;)

25 grudnia 2011

Wesolych Swiat

Wesołych Swiat Bożego Narodzenia zycze wszystkim i spełnienia marzeń


W LAPOŃSKIEJ WIOSCE
Dawno dawno temu w jednej z wiosek w mroźnej Laponii urodziła się dziewczynka o imieniu… Martusia, gdy się rodziła, a była to noc Bożego Narodzenia jej mama siedziała w chatce i bardzo cierpiała nigdzie nie było lekarza i bała się, że dzidziuś może się nie urodzić zdrowy, w pewnej chwili przez okno na strychu do chatki tej pani wleciał mały aniołek
- dobry wieczór proszę pani – powiedział z uśmiechem na twarzy aniołek pani Iwona bardzo się zdziwiła i zapytała aniołka
- co ty tutaj robisz?
- Jestem aniołkiem, przyleciałem z nieba miałem zanieść Mikołajowi nową parę świątecznych skarpetek – by nie było mu zimno, ale zgubiłem drogę i przyleciałem zapytać czy nie wie pani gdzie on mieszka?
Pani Iwona dziwnie się poczuła…
- Nie wiem aniołku… nie wiem gdzie mieszka Mikołaj ale mogę pomóc ci szukać – tylko proszę – pomóż mi…Zaraz będę rodzić – a nigdzie nie ma lekarza mógłbyś sprawić by dzidziuś urodził się cały i zdrowy?
Aniołek uśmiechnął się lekko i spojrzał na kobietę
- oczywiście proszę pani
aniołek klasnął w swoje malutkie rączki i pani Iwona poczuła się lepiej
- to będzie dziewczynka – powiedział aniołek. Urodzi się dziś, w wigilię dokładnie o północy lekarz nie będzie potrzebny – powiedział aniołek , pani bardzo się uradowała
-dziękuje ci aniołku naprawdę dziękuje teraz powiedz – jak ja mogę pomóc tobie? Będziemy razem szukać – dopowiedziała
- nie – odpowiedział aniołek, wyjął zza swej anielskiej koszulki parę skarpetek dla Mikołaja oto skarpetki, o których mówiłem, dziś wigilia, więc chyba już nie znajdę Mikołaja w tą wigilie, przeżyje jakoś jeszcze w starej parze, za to daje je teraz pani, za 14 lat, gdy dzidziuś będzie już duży da je pani swojej córce a ona dowie się, co to są prawdziwe święta położył skarpetki na stoliku uśmiechnął się i zniknął.
Pani Iwona ze zdziwieniem popatrzała na stolik i szepnęła
- jeszcze raz dziękuje aniołku….
O północy na świat przyszła śliczna, zdrowa dziewczynka nadano jej imię Martusia, lata mijały…. Dziewczynka rosła pomagała mamie a że była jedyną córeczką miała pełno obowiązków. Niestety Martusia nie była jednak chętna do pracy, jak inne dziewczynki wolała biegać, bawić się i zjeżdżać na sankach… Mijały święta za świętami. Co roku wigilia była taka sama. Ojciec Martusi umarł jeszcze przed jej narodzeniem. I ona wraz ze swoją matką we wsi liczącej kilka chatek każdą wigilie spędzała samotnie. Mimo że jej mama była bardzo biedna zawsze jednak za ostatnie grosze kupowała coś Martusi nie były to wielkie rzeczy – kilka jabłek, lub orzechów, ale dziewczynka cieszyła się i z tego. Jednak nigdy nie lubiła się tym dzielić, była biedna i uważała ze skoro ona nie ma to inni też nie powinni mieć, ale w głębi serduszka była dobrą dziewczynką. Lata mijały…
Martusia była coraz starsza… Wreszcie nastał czas… 14 Wigilia od narodzenia dziewczynki… Pani Iwona wiedziała i pamiętała o przysiędze, jaką złożyła aniołkowi… Trzymała skarpetki w szafie, głęboko – tak by nikt ich nie znalazł. Wieczorem, tak jak zawsze Martusia i jej mama zasiadły do wigilijnego stołu, w chatce nie było oświetlenia – świeciła się tylko jedna świeczka.. Nie było choinki, ozdób. Na stole leżał tylko kawałek karpia, który otrzymali od sąsiada. Martusia zmówiła modlitwę i zaczęła jeść. Po kolacji wraz ze swoją mamą usiadły na ławeczce na strychu. Posłuchaj Martusiu – rzekła mama mam dla ciebie w tym roku prezent… Inny niż zawsze… Jest to prezent wyjątkowy – jedyny w swoim rodzaju… W tej chwili wyjęła skarpetki Mikołaja
- Proszę moja córeczko, to dla ciebie – Martusia podeszła i wzięła je do ręki zdziwiona
- Dziękuje – odpowiedziała…
- Ale… Skąd masz takie duże skarpetki?
- To tajemnica – odpowiedziała mama.
Chwilę później, po odśpiewaniu kolęd mama położyła się spać, Martusia poszła jej jeszcze raz podziękować. Zbliżyła się do łóżka
- Mamusiu… Jeszcze raz dziękuje za ten prezent , jest śliczny…
- Cieszę się że ci się podoba – odpowiedziała mama
- Ale teraz muszę już spać… Mój aniołku , pójdziesz na dwór i zaniesiesz naszemu pieskowi kość, jeszcze dziś nic nie jadł…
-Dobrze odpowiedziała Martusia…
Ubrała się cieplutko i założyła skarpetki na nogi – ale duże – pomyślała, są tak wielkie, że spadają mi z moich stóp, dziwny prezent… Jednak związała je sznurkiem tak by nie spadały i wyszła na zewnątrz podeszła do budy i dała kość starej suczce, która od wielu lat pilnowała domku . Martusia spojrzała w niebo – pełne gwiazdek usiadła na chwilkę na śniegu i zamknęła oczka… Święta są cudowne – pomyślała. Nagle, gdy Martusia z zamkniętymi oczkami siedziała na śniegu usłyszała głos dzwonków i szelest sań. Szybko otworzyła oczka i wstała. Wyszła na środek zaśnieżonej ulicy i spojrzała zdziwiona przecież tu nikt nigdy nie przejeżdża – pomyślała, kto może tędy przejeżdżać w noc wigilijną?
Nagle zobaczyła jak z lasku wyłania się rząd reniferów a za nimi zaprzężone sanie. Martusia stała bez ruchu zaskoczona sanie zbliżały się do wioski były coraz bliżej i bliżej… Wreszcie zatrzymały się obok Martusi.
W saniach siedział dziwny człowiek miał zielone ubranko i zieloną czapeczkę, stanął i wyskoczył szybko z sań, spojrzał na zegarek i otarł czoło z potu, podbiegł szybko do Martusi i zapytał
- Czy to ty jesteś Martusia?
- Tak… To ja – odpowiedziała szybko!
- Wskakuj na sanie nie mamy czasu! – powiedział w pośpiechu człowieczek a raczej istotka, gdyż był mniejszy i lekko inny niż ludzie, jego skóra była zielonkawa, uszy wydłużone.
- Ale… ja nie mogę – odpowiedziała Martusia
- Później ci wszystko wytłumaczę – odrzekł ”ktoś” wziął ją za rękę i oboje znaleźli się w saniach.
- Ruszać! – krzyknął i w tym samym momencie renifery zaczęły biec Martusia czuła się dziwnie… Nie wiedziała, o co w tym wszystkim chodzi… Ale nie bała się…Sanie pędziły przez lasy Laponii..
Martusia siedziała obok ”ludka’’ i zapytała
- Kim ty jesteś?
”Ludek” odwrócił się do niej i uśmiechnął
- Jestem Serafin – jeden z elfów Mikołaja. Święty kazał mi odszukać dziewczynkę o imieniu Martusia, mieszkającą w twojej wiosce, więc wziąłem jego sanie i pojechałem po ciebie – myślałem, że zdążę przed wigilią, ale po drodze spotkała mnie straszliwa burza śnieżna i zabłądziłem, dopiero po kilku dniach po ciebie przyjechałem. Nagle sanie uniosły się w górę i wraz z reniferami śmigały po gwieździstym niebie.
- a raczej chciałem powiedzieć przyleciałem – dopowiedział Serafin . Martusia wystraszyła się spojrzała w dół – znajdowali się wysoko nad ziemią
- Mówisz prawdę? -zapytała
- Oczywiście, teraz lecimy do siedziby Mikołaja – odpowiedział z uśmiechem
- Ale dlaczego?- zapytała zdziwiona Martusia
- Nie wiem, Mikołaj mi kazał – uśmiechnął się elf- wiem tylko jedno, mamy ogromne spóźnienie. Zabrałem Mikołajowi sanie, więc nie może rozwozić prezentów a jest już wigilia – dodał- chyba stracę prace…
Posmutniał… Sanie pomknęły w smugach śniegu i zniknęły za horyzontem…
Tymczasem…. W pewnej dolinie w Laponii wśród gęstych lasów sosnowych…W miejscu, o którym wiedzą wszyscy, ale którego jeszcze nikt nie znalazł w jednej z chatek – z żółto brązowych ścianach odbywało się zebranie elfów kilkadziesiąt zielonoskórych maluszków siedziało w ławkach obok siebie. Nagle do chatki wszedł Mikołaj ubrany jak zawsze w swój czerwony strój, jego broda jak zawsze długa sterczała na jego grubym brzuszku. Wyszedł na środek i zaczął przemawiać
- Moi kochani… Stała się rzecz straszna… Nasz mały Serafinek – zabrał sanie kilka dni temu by przywieść tu pewną dziewczynkę, która musi poznać prawdziwą tajemnice świąt… a do teraz go nie ma!!! Już noc wigilijna – od 2 godzin powinniśmy rozwozić prezenty, tymczasem nie mamy możliwości nawet się stąd wydostać. Wszystkie elfy spuściły główki ze smutkiem w oczach..
- Przykro mi… W tym roku dzieci niedostaną od nas prezentów… Zasmucił się też Mikołaj… Nagle wszyscy zgromadzeni usłyszeli charakterystyczny dźwięk dzwonków, oto zbliżały się sanie!!!! Wszyscy wybiegli na zewnątrz i spojrzeli w niebo
- To oni!!!!!! – krzyknął jeden z elfów
- To Serafin!!!!! – krzyknął inny
Tymczasem Martusia ujrzała cudowny widok, oto zbliżała się do wioski Mikołaja . Pośrodku doliny znajdowało się małe jeziorko, a wokół niego domki elfów i fabryka prezentów. Sanie szybko wylądowały, wianeczek elfów otoczył Martusie i Serafina. Dziewczynka nic nie mówiła była tak zdziwiona. Nagle ukazał się jej oczkom Mikołaj
- Witaj Martusiu – powiedział i zaśmiał się – hohoho
- Dobry wieczór – odpowiedziała…
- Zapewne dziwisz się, czemu wezwałem Cię do siebie, prawda?
- No… Tak – odpowiedziała…
- W dzisiejszą noc pojedziesz ze mną do dzieci – powiedział z uśmiechem. W mgnieniu oka elfy zapełniły sanie prezentami. Mikołaj i Martusia wskoczyli do sań. W tylnej części było tak wiele prezentów, że sanie ledwo oderwały się od ziemi, poleciały z ogromną szybkością w świat a była już 22.00
- Martusiu… Wiesz, co ty masz na stópkach? – zapytał prowadząc sanie
- To skarpetki, które mama dała mi dziś w prezencie – odparła- w prezencie?
- Aha – uśmiechnął się Mikołaj – muszę ci coś powiedzieć Martusiu… – Te skarpetki to nie są zwykłe zimowe skarpety. To skarpetki, które mają w sobie niezwykłą moc… One pozwalają zajrzeć do wnętrza samego siebie i poznać, jakim się naprawdę jest – mówił dalej.
- Ten, kto je nosi dowiaduje się, jaki naprawdę jest… I dzięki temu może się zmienić…
Martusia słuchała zdziwiona
- Ale.. Ja nic takiego nie doznałam.
- Tak ci się tylko wydaje- odparł Mikołaj
- Zamknij oczy moja droga…
Martusia wykonała polecenie. W tej samej chwili ogromny podmuch wiatru uderzył w sanie, dziewczynka wypadła i zaczęła spadać w dół… Zobaczyła tylko jak sanie oddalają się od niej, po czym straciła przytomność. Mikołaj uśmiechnął się i powiedział
- Dowiesz się Martusiu, jaki jest sens świąt.
Oczka dziewczynki powoli się otworzyły. Była w chatce – ale w bardzo bogatej i pięknie wystrojonej. Leżała w wielkim łóżku, obok znajdowała się choinka i masa prezentów.
autor mi nieznany

Więcej opowieści możecie znalesc tutaj http://magia-swiat.web21.pl/

22 grudnia 2011

Odgracanie: Pokoj Dzieciecy

Ponieważ w pokoju dziecięcym zawsze brakuje miejsca na przechowywanie, musimy maksymalnie wykorzystać przestrzeń. Wiekszosc dzieci chętnie przylaczy się do odgracania swojego pokoju pod warunkiem ze nie beda zmęczone, ani nie będzie się wlasnie zaczynał ich ulubiony program w TV. Dzieci pozostawione same sobie sa mistrzami robienia bałaganu, dlatego warto od najmłodszych lat uczyc je segregacji i utrzymywania porządku, co ułatwi im Zabawę i start w dorosłe życie.
Powiedz dziecku ze zabawki którymi juz się nie bawi moga spodobać się innym dziecia. Mozna powiedzieć ze zabawki oddamy na cele charytatywne dla dzieci które sa biedne i nie maja zabawek. Takie podejście wyczuli je tez na niesienie pomocy innym. Wiec zaczynamy!!!

Porządkowanie Pokoju dziecięcego:
  • Zaczynamy od szaf i szafek. Pozbywamy się zamalych juz ubrań i rzeczy niepotrzebnych.
  • Wyzucamy zepsute zabawki i namawiamy do oddania tych którymi juz się nie bawia.
  • Uprzątnij podloge i odluz zabawki do pudelek i worków, zwroc uwagę by pokrywki nie były zbyt ciezkie.
  • Zrób porządek na regalach i polkach.

Organizacja pokoju:
  • Wykorzystaj miejsce na szafie do których niedosiega dziecko rzeczami i ubraniami zimowymi, lub jeszcze za duzymi.
  • Jeżeli jest wolna wnęka pod luzkiem mozna wstawić plastikowe podelka na kolkach. Dzieci korzystają z nich chętniej niz z szuflad i polek.
  • Posegreguj zabawki. Klocki w osobnym pojemniku, Puzzle w innym, Pluszaki w jeszcze innym. Mozna tez wyciac z gazet lub wydrukować ilustracje przedstawiajace dana grupę zabawek i przykleić na odpowiednich pudelkach, by dzieci z latwoscia mogly odlozyc wszystko na swoje miejsce.
  • Na ścianie warto zamocować kilka wieszaków by powiesić worki na lekkie zabawki.
  • Na drzwiach mozna przymocować kolorowe wieszaki na szlafrok czy worek z brudna bielizna.

Utrzymywanie zabawek w czystości
  • Regularnie myjemy je woda z mydłem i osuszamy miękka ściereczka.
  • Drewniane zabawki przecieramy wilgotna szmatka.
  • Na pluszakach gromadzi się duzo niewidocznego kurzu dlatego trzeba je systematycznie prac. Te które mozna prac w pralce (sprawdź na metce) wkładamy do specjalnej siatki do prania lub poszewki  od poduszki związanej gumka i ustawiamy program do prana delikatnego. Po wysuszeniu delikatnie szczotkujemy.
  • Pluszaki których niemożna prac w pralce czyścimy wilgotna szmatka moczona w wodzie z  platkami mydlanymi, wycieramy sucha ściereczka lub ewentualnie suszymy suszarka do wlosow nastawiona na zimny podmuch powietrza. Mozna je rowniez odswiezyc wkladajac do plastikowych torebek z niewielka iloscia sody oczyszczonej, potrzadamy energicznie i odkładamy na godzinę. Po tym czasie delikatnie szczotkujemy z resztek sody lub odluzamy odkurzaczem. 

18 grudnia 2011

TOUS pomysl na swiateczne prezety

Swieta tusz, tusz i wpadł mi pomysł na TOUS :P
To ostatni tydzień by kupic prezenty swiateczne, wiec pomyslalam ze z kolekcji TOUS każdy moze znalesc cos dla każdego...

Dla Niej
 Dla niego 
 Dla Bobci
Dla Dziadka


 Dla Corki



 Dla syna

 
 Dla Mamy



Dla Taty



16 grudnia 2011

Odgracanie: Sypialnia

Sypialnia powinna byc oaza spokoju i relaksu, choc latwo zmienic ja w składzik... Spróbuj znalesc w domu inne miejsce na składowanie przedmiotów, a jeśli to niemożliwe wykorzystaj komody,  plaskie pojemniki które mozna schować pod luzkiem, wiklinowe kosze lub pojemniki które mozna ustawic w szafie. Nie urzadzaj w sypialni biura, bo to nie miejsce na komputer i tv, a jeśli to niemożliwe urzadz kacik do pracy zamykany w szafie.
  • Zacznij od szafy
  • Według naukowych obliczeń nosimy 20% ubrań, przez 80% czasu. Wiec pora na parzadki!!! W szafie powinny znajdować się rzeczy tylko na biezaca porę roku zwłaszcza gdy nie mamy w niej miejsca. Wyjmujemy wszystko co nie będziemy nosic w tym sezonie i zastanawiamy się co zatrzymać a co wyzucic. Jeżeli z jakaś czescia garderoby mamy szczególne wspomnienia umieszczamy ja w pudelku z pamiątkami. Ubrania na inne pory roku przechowujemy w oddzielnej szafie lub porządnie składamy i wkładamy do pudel które trzymamy pod luzkiem lub w szafie. Warto stosować opakowania prozniowe, dzięki czemu zaoszczedzamy bardzo duzo miejsca.
  • Sprzątamy w polkach i szufladach, przy okazji wyzocajac niepotrzebne rzeczy.
  • Robimy porządek na toaletce i pozostawiamy tylko te kosmetyki które regularnie używany (pozostałe chowamy do szuflad i polek by się nie kurzyly)
  • Perfumy przechowujemy w ciemnym i chłodnym miejscu by nie traciły swego zapachu
  • Na ścianach warto zamatowac wiszące polki na ksiarzki i fotografie.
  • Luzko powinno byc glownym akcentem pokoju i radoscia dla oka. Wiec od dzisiaj przywiazuj większa Wagę do pościeli. Zawsze zakładaj kapletny zestaw pościelowy i kopuj najdroższa na jaka cie stac. Poswiec tez trochę czasu na jej wyprasowanie (choc duzo osób ten etap pomija :P  ), i kołdra większa o jeden  rozmiar od luzka to złudzenie luksusu.... Warto przywiazywac to tego Wagę bo przeciez polowe naszego życia spędzamy w luzku, i dlaczego niby miały byśmy go je w tej strefie zaniedbywać :)



Sztuka porządkowania garderoby
Ubrania możemy podzielić na dwie kategorie ze względu na rodzaj ich przechowywania.
Kategoria1 ubrania przechowywane zlorzine
  • Swetry, bluzki, koszulki po zlorzeniu układamy w polce lub szufladzie
  • Sportowe spodnie, bojówki i jeans`y po zlorzeniu układamy w polce lub szufladzie.
  • Długie suknie wieczorowe z dżerseju i bogato zdobione powieszone na wieszaku moglyby się zedformowac, dlatego najlepiej je wlorzyc do plaskich pudelek.
  • Bielizne najlepiej przechowywac w szufladzie. By zawsze szybko znalesc jej kaplet wkładamy go do plastikowych przezroczystych torebek lub przekladamy biustonosz przez nogawke od majtek i zapimamy.
  • Skarpetki dobrane w pary przechowujemy w szufladach. Nigdy nie zwijamy ich w kulke, bo powoduje to oslabianie sciagacza jednej z nich. Skladamy na pol i odkladamy na miejsce. Ja po zlozeniu na pol wywijam jedna, bo gdy jest ladnie zlozona sciagacz się nie naciaga :P

Kategoria2 Ubrania które nalezy wieszac na wieszakach
  • Odzierz wieszamy tylko na drewnianych wieszakach ( dozwolone sa tez plastikowe wypukle) lub obciagnietych gabka Zeby nie stracily fasonu. Ale gdy szafa jest przepelniona to i tak się pogniota. Na wieszakach z gabka wieszaj ubrania ze sliskiego materialu takie jak z satyny, jedwabiu, oraz te zdelikatnego materialu co się latwo gniecie jak aksamit, szyfonu czy tafty.
  •  Wieszajac bluzki koszulowe zapinamy co 2 guzik zaczynajac od gory, by się nie pogniotly, a latwo sciagaly z wieszakow.
  • Spodnice wieszamy na specjalnych wieszakach z zabkami lub na uchwytach w nie wszytych
  • Kurtki, zakiety, marynarki i plaszcze wieszamy na szerokich wyprofilowanych wieszakach zeby zachowaly fason. 

O tym, co babskie!: ZRÓB TO SAM! Kosmetyki z ananasa.

O tym, co babskie!: ZRÓB TO SAM! Kosmetyki z ananasa.: Hej! Chciałabym zacząć serię o kosmetykach naturalnych, które możemy zrobić sobie w domu. Zero chemii, sama natura, przyjemność i satysfakc...

Podziękowania dla Izabelki.... twórczyni postu

O tym, co babskie!: ZRÓB TO SAM! Kosmetyki z awokado.

O tym, co babskie!: ZRÓB TO SAM! Kosmetyki z awokado.: Hej! Dzisiaj kolejna odsłona przepisów na proste do wykonania kosmetyki z awokado. Awokado to prawdziwa kopalnia substancji upiększającyc...

I znowu wielkie podziekowania dla Izabelki za super posta... :)

10 grudnia 2011

Smierc


Coz mam powiedzieć... Dzis odbył się pogrzeb!!! Chce cos na pisać ale jakos mi nie wychodzi... nie umie zaczac......Bo o czym???  O absurdzie śmierci? bo coz o niej powiedzieć, skoro nasz umysł nie dopuszcza nas do jej akceptacji i tak jak w przypadku śmiertelnej choroby ( np. raku pluc) wiesz ze ona nadejdzie i próbujesz się do tej mysli przyzwyczaic, to i tak nie możesz nigdy tego zrobić... I życie jest takie , ze nigdy nie zdarzysz wszystkiego dokaczyc i choc daja ci ¨szanse zeby podopinac wszystko na ostatni gozik¨ to i tak, jak bys niewiedomo jak się staral nigdy tego nie dokonasz. A życie ze swiadomoscia ze został juz wydany wyrok na twoje życie jest chyba najgorsza męczarnia na swiecie!!! I Naprawdę podziwiam ludzi którym został wydany ten wyrok, a mimo to się nie poddają i walcza z tym każdego dnia. A co gdy juz smierc zapuka do ich drzwi??? Nam rodzinie i znajomym choćby nie wiem jak bylo to juz namacalne umysł nadal nie dopuszcza do akceptacji straty bliskiej osoby. I choc swiat się zmienia nie do poznania, i wiemy ze nasz bliski juz odszedł na zawsze, zastępujemy pustkę po nim pseudo uczuciem ze po prostu nasz bliski gdzieś wyjechał i wróci za chwile... Niestety ta chwila nie nadchodzi juz nigdy....... A co do raka pluc (no i wszystkich nowotworów) jesteśmy tak bezsilni jak  w sredniowieczu ludzie chorujący na grypę....I Choc przełom w tej chorobie jest tuz, tuz... To zanim lekarstwo na nia trafi w nasze ręce ile jeszcze zyc zabierze ta potworna choroba????? Wiec spieszmy kochac ludzi, bo tak szybko odchodzą!!!!

8 grudnia 2011

..........

Kochaniutkie blogerki i blogerzy....... wybaczcie ze w ostatnim czasie was trochę zaniedbuje ale ktos bardzo mi bliski umiera na raka pluc i z tego powodu nie siedzę zbytnio przy komputerze, nie mam tez sily ani ochoty w tym momecie pisać o sprzątaniu i maseczkach... chyba mnie rozumiecie???

2 grudnia 2011

Odgracanie: Pokoj dzienny i Lazienka

Pokój dzienny
Niech będzie przytulny, schludny i zachecajacy do odpoczynku w gronie rodziny i przyjaciol. Tu powinny znajdować się przedmioty piękne lub bardzo sentymentalne. Jeżeli masz dzieci uważaj by nie stawiac cennych i delikatnych ozdób w ich zasięgu.
  • Oproznij szafki i regaly i pozbac się niepotrzebnych rzeczy (systemem 4 kartonów: Śmieci, Recykling, Darowizna, Sprzedasz). Pozostałe rzeczy odloz spowrotem na miejsce.
  • Jeżeli regal z ksiarzkami jest uporzadkowany lub i jego zawartosc równo ulozona, zdobi pokój dzienny. Oddaj lub sprzedaj ksiarzki które przeczytaliście lub nie chcecie.
  • Uporzadkuj kolekcje płyt. Niechciane mozna oddac do sklepu z rzeczami urzywanymi.
  • Jeżeli tu znajduje się tez kat z hobby postaraj się uporzadkowac wszystkie rzeczy w specjalnych pojemnikach. Postaw na estetycznie wygladajace pojemniki.
  • Jeżeli tu znajduje się kacik do pracy i komputer, przechowuj wszystkie papiery w estetycznie wygladajacych segregatorach.
  • Jeżeli masz dzieci urzadz  im w pokoju dziennym siedlisko i ustaw w kacie plastikowe pudełko z plaska pokrywka by mogly trzymac w nim zabawki. Naucz dzieci odkladac zabawki na miejsce gdy skoncza Zabawę, by zabawki nie walały się po pokoju.
Łazienka
Powinna byc miejscem przytulnym, w którym chce się spedzac czas. Czysta i uporzadkowana łazienka moze stac się prawdziwym azylem dla Ciebie i calej rodziny.
  • Przejrzyj przedmioty które znajdoja się w szafkach i szufladach. Niepotrzebne usuń a te które chcesz zachować przetrzyj z kurzu i odluz na miejsce.
  • Trzymaj jak najmniej rzeczy na wannie i umywalce. Jeżeli brakuje ci miejsca ogranicz je do minimum.
  • Szczoteczkę i pastę do zebow trzymaj w kubku lub specjalnym stojaku, ułatwi to utrzymanie czystości i higieny na umywalce (I szczotce do zebow!!!).
  • W Łazience niezbędny jest maly kosz na śmieci!!!
  • Ręczniki tez powinny byc zadbane. Wieszamy je wiec starannie na wieszakach lub układamy na polkach starannie skladajac, lub zwijając w rulon.

    1 grudnia 2011

    Kalendarz adwentowy

    Juz 1 Grudzień i zaczelo się odliczanie do Swiat Bożego Narodzenia. I choc troszkę spuznilam się z tym postem zamieszczam wam kilka ciekawych propozycji na kalendarz adwentowy

    heheheh a to mój ulubiony :P